Featured image of post Narracje architektury

Narracje architektury

„Zarzucisz mi zapewne, że nasza sztuka nie rozwiązuje żadnej zagadki przyrody. Naszym zadaniem nie jest rozwiązywanie zagadek, ale uświadamianie ich sobie, pochylenie głowy przed nimi, a także przygotowanie oczu na nieustający zachwyt i zdziwienie”1. Sztuka to kłamstwo, które jest prawdą. Fikcyjne światy są pasożytami świata teraźniejszego stwierdził Umberto Ecco. Dodajmy też, że są jego świadkami. Artystyczny koncept potrafi odkryć to czego nie widzimy w codziennym doświadczaniu. Obraz jest reprezentacją, która opowiada o rzeczywistości więcej i dobitniej. Wystarczy się nad nim pochylić i zanurzyć się w jego przestrzeni. Podobnie jest z architekturą. Jej formy najlepiej opowiadają o człowieku, który ją zamieszkuje.

Featured image of post Czy kamienie się pocą

Czy kamienie się pocą

Przeżywamy i postrzegamy świat zależnie od tego jaką mamy koncepcję na sposób jego istnienia. Jeśli uważamy, że jest maszyną to prawdopodobnie budowanie zaczniemy od wytyczenia prostokątnej siatki ulic. Jeśli nasz świat jest przede wszystkim naturą to wytyczymy drogi na podobieństwo krwioobiegu1. Zawsze będą zwolennicy i jednej i drugiej teorii. Możemy bezrefleksyjnie oddać się egzystencji w ramach stworzonych przez cudze koncepty. W kształtach, do których dopasujemy nasze kroki, gesty zamykania i otwierania drzwi, figury dla czekania na autobus i kołysania się w jego rytmie, wiezieni w drodze do celu. Możemy też starać się uważnie doświadczać otoczenia. Wejście do cudzego mieszkania to często pouczające doświadczenie zapisanych w kształtach i kolorach wizji codzienności. Są niczym intymne mapy z wytyczonymi trasami, od miejsca do miejsca: pobudki, zamyśleń i smakowania kawy. Pełne są śladów spojrzenia zza uchylonej firanki i zadumy w odłożonej na biurku książce.

Featured image of post Chirurgia dnia codziennego

Chirurgia dnia codziennego

Według stoików nadmiar rodzi deficyt. Im więcej mamy tym więcej pożądamy i też więcej zaczyna nam brakować. Tracimy refleksję i umiejętność zachwytu nad podstawowymi wartościami otoczenia. Kultura masowej konsumpcji generuje potrzebę doświadczania rzeczy nadwymiarowych. W architekturze poszukujemy wątków, które nie wynikają z podstawowych cech zamieszkiwania przestrzeni. Cech, które powstają i pozostają w ścisłym związku z naturą. Otoczenie staje się coraz bardziej rozbudowaną scenografią tworzoną ze sztucznych, chwilowych efektów.

Featured image of post Świat się nie zawali

Świat się nie zawali

Kariatyda i atlas – w kamieniu zaklęta konieczność wsparcia. Młode kobiety i muskularny mężczyzna, nierzadko z uśmiechem, dźwigają wielki ciężar. Na zawsze. Na czas trwania budowli. Czasem wieki całe. To architektoniczny młodych kobiet portret zbiorowy. Według Witruwiusza sprzedane w niewolę stały się cichymi i eleganckimi strażniczkami równowagi. Co ciekawe mężczyzna jest bohaterem jednostkowym – uosobienie siły i mocy. Gigantyczny mityczny tytan z mitologii greckiej, po przegranej wojnie z bogami został oddelegowany do podtrzymywania ciężaru nieba na swoich ramionach.

Featured image of post Ironia i dystans

Ironia i dystans

Architecture parlante to z francuskiego architektura mówiąca. W osiemnastym wieku zyskała na znaczeniu koncepcja architektury, którą przyrównywano do poematu. Wg Étienne – Louisa Boullée budynki powinny przemawiać obrazami opowiadającymi o ich przeznaczeniu. Idea ta, choć nienowa wtedy właśnie zyskała na popularności. Projektanci sięgnęli po rozwiązania czasem dość nieoczekiwane i niepraktyczne. Powstało sporo budynków na planie liter albo innych kształtów związanych z ideą budynku (np. +IHS). Sam Boullée1 stworzył na przykład (niezrealizowany) projekt mauzoleum Isaaca Newtona w kształcie wielkiej kuli bez okien. Na jej wewnętrznej powierzchni miało być wyświetlane rozgwieżdżone niebo.

Featured image of post Zaprojektować ciszę i skupienie

Zaprojektować ciszę i skupienie

„Dążenia do milczenia są prastare, liczne i powszechne. Naznaczają całe dzieje ludzkości. Hinduiści, buddyści, taoiści, pitagorejczycy, także chrześcijanie, katolicy, czy (…) prawosławni, odczuwali potrzebę i dobrodziejstwo milczenia. Ta potrzeba wykraczała często poza sferę sacrum i religii”1. Milczenie i cisza wpływają na nasz nastrój. Pomagają osiągnąć stan spokoju i dostroić się do procesu życia. Wtedy możemy przeżywać świat zewnętrzny z pewnym dystansem i zachwytem. A koncentrację na przedmiocie postrzeżenia w poszukiwaniu piękna nazwiemy kontemplacją estetyczną2. Przeżycie estetyczne jest wielopoziomowym procesem, w którym biorą udział wszystkie zmysły.

Featured image of post Wytyczanie granic

Wytyczanie granic

Jeśli życie jest podróżą to strategie podróżowania mogą być różne – najważniejsze by podążać swoją własną drogą. I w swoim rytmie. Choćby ta droga nie była najłatwiejsza, najprostsza, to powinna być jak najlepiej dopasowana do naszych kroków i potknięć, i do upadków też. Wszystko po to, by być tym kim się jest. Czasem trafiamy na mur. Mur niechęci, niezrozumienia. Murem można się odgrodzić i obwarować. Mur może chronić przed światem, złem, ale i pomocną dłonią.

Featured image of post Żaglowiec w podróży po butelce

Żaglowiec w podróży po butelce

Są różne strategie podróży i powody, dla których ją podejmujemy. Jednym z nich może być chęć przeżycia przygody. Kategoria przygody obejmuje zdarzenie, które w jakiś sposób odstaje od całości życia. Jest jak nowa nić, nowy wątek w jednolitej osnowie. Lubimy o nich słuchać, bo stanowią jakieś urozmaicenie i odmienność w tym co i jak nas spotyka.

Featured image of post Tylko czułość idzie do nieba

Tylko czułość idzie do nieba

Pejzaże miast są nieustannie oglądane i doświadczane. Zapisują się w nas jako połączenie obrazów i emocji. Są wśród nich bardzo różne kadry. Mogą to być nieostre widoki za szybą samochodu, albo kadry widziane przez szczelinę ciał w zatłoczonym autobusie. Podczas jazdy rowerem możemy doświadczyć obrazu, który przemieszcza się razem z nami. To rozciągnięty, czasem zalany słońcem pas bulwaru nad rzeką.

Featured image of post Rytm mojego miasta

Rytm mojego miasta

Kiedy w podróży przyglądamy się architekturze zauważamy, że czasem nawet ten sam styl budowania za granicą ma inną reprezentację. Jest albo smuklejszy, bardziej ozdobny, gęstszy w detale albo ma inny koloryt. Tak jak obcy język może być twardszy, głośniejsze rozmowy na ulicy czy różne gesty powitania przechodniów. Inny też odcień ma cisza i melancholia wnętrz na obrazach skandynawskich malarzy niż ta, którą namalowali artyści z Włoch czy Francji. Ciasne uliczki Sieny są dla jej mieszkańców codziennym doświadczaniem kroków, aksjomatem dystansu i bliskości. Może dlatego wciąż tak żywa jest tradycja sierpniowego Palio, która angażuje całe dzielnice i każe mieszkańcom manifestować poczucie zarazem więzi jak i rywalizacji? W Cortonie zaś zawsze ruch odbywa się na dół lub pod górę. Ciekawe czy to wzmaga hart ducha jej mieszkańców? Poprzez różnorodność form architektury i jej organizacji uświadamiamy sobie poczucie przynależności do MIEJSCA. Kiedy zaś patrzymy na stare budynki uświadamiamy sobie, że nie jesteśmy też bytem przypadkowym, arbitralnym i niezależnym. Stoi za nami jakaś ciągłość historii, kultury, sztuki i myślenia.

(1 - 3)
Enter Press Enter to jump